Pij Piwo! |
Bezczelny i subiektywny blog o piwach... |

Dzisiaj w lokalnym Carrefourze udało się dorwać fajną promocję na piwa Łomża, zarówno miodowe, które wręcz ubóstwia moja dziewczyna (na tyle, że każde inne miodowe porównuje do Łomży, oczywiście jako do ideału), jak i klasyczny export i jego wersja pszeniczna. Dlatego dzisiaj mam dla Was małą recenzję tego ostatniego trunku.
Browar
Pierwsza produkcja w browarze ruszyła w 1968 roku. Dziś właścicielem browaru jest grupa Royal Unibrew Polska Sp. z o.o. Poza wszystkimi odmianami piwa Łomża browar produkuje także takie piwa jak Złoty Kur, Korona Książęca, Dock, Dock Strong i smakowe Cherri.
Smak
Łomża Export Pszeniczne to piwo w stylu Hefe-Weizen- najpopularniejsza niemiecka odmianą piwa pszenicznego. Hefe-Weizen z założenia ma dominujące aromaty goździków i bananów. Niestety w tym przypadku bardziej czujemy gorycz niż którykolwiek z tych składników. O ile dostajemy w piwie delikatny posmak bananów, o tyle goździki wyczuć można jedynie w zapachu. Wbrew temu Łomża Export Pszeniczne nie jest złym piwem, dzięki bardzo przyjemnemu wysyceniu i posmaku cytrusowemu musi idealnie smakować w ciepłe wiosenno-letnie dni, niestety nie jest mi dane to teraz sprawdzić, ale wrócę do Łomży Pszenicznej gdy na zewnątrz będzie ciepło i wtedy to piwo przejdzie swój prawdziwy test.
Opakowanie
Łomża Pszeniczna zapakowana jest w standardową dla tej marki bezzwrotną butelkę. Etykiety, w ładnym złotym kolorze, ozdobione są delikatnym motywem pszenicznym, stylizowanym na wieniec laurowy oraz postaciami w strojach ludowych. Ogólnie butelka sprawia dobre wrażenie.
Cena i info o sprzedaży
Cena: 2.50 zł
Zawartość alkoholu: 5,7%
Ekstrakt: ??%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Carrefour Wrocław ul. Mińska
Ocena ogólna: 3/5

Mój blog obchodzi dziś małe święto związane z 25 wpisem, choć dobrze wiem, że gdybym miał więcej czasu i samozaparcia mogłoby być ich już około 50. No ale mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie nadrobić te zaległości. Tymczasem kilka dni temu dostałem małą paczuszkę piw z Chorwacji, wśród których zaplątał się nieoczekiwanie duński Tuborg. To znalezisko mnie bardzo ucieszyło ponieważ jest to piwo bardzo trudno dostępne w Polsce.
Browar
Historia browaru Tuborg sięga 1873 roku kiedy Carl Frederik Tietgen i Philip W. Heyman założyli browar w Hellerup w północnej części Kopenhagi. W 1894 r. zakład połączył się z kilkoma innymi mniejszymi browarami z Kopenhagi tworząc grupę United Breweries. W roku 1970 grupa ta połączyła się ze swoim odwiecznym konkurentem Carlsbergiem. Carlsberg zdobywając coraz większe udziały w spółce zamknął Browar Tuborg pozostawiając jedynie znaną na całym świecie markę, która produkowana jest w licznych browarach Carlsberga w Europie i Azji oraz na podstawie licencji.
Smak
W smaku Tuborg przypomina nieco swojego koncernowego brata- Carlsberga. Na początku Tuborg wita nas obfitą lecz delikatną białą pianą, która niestety szybko opada. W smaku jest on lepszy od Carlsberga, ale to dalej delikatny koncernowy lager. Porównując te dwa piwa warto zdać się też na opinię samych Duńczyków, którzy chętniej sięgają właśnie po Tuborga, niż po swój eksportowy hit.
Opakowanie
Mi trafiła się puszka w wersji Rock- każdego lata Tuborg organizuje/sponsoruje(?) wiele letnich festiwali, na które przygotowuje okazjonalne puszki. Ta, z której piłem ja jest dość ciekawa, ale nie jest tak ładna, bym zostawiał ją sobie na półce jako element kolekcji.
Cena i info o sprzedaży
Cena: ??
Zawartość alkoholu: 4,6%
Ekstrakt: 10,3%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: ??
Ocena ogólna: 3,5/5
Witam Was serdecznie po wakacyjnej przerwie. Wolne na uczelni wykorzystałem pożytecznie- pracując, oczywiście przy nalewaniu piwa. Już wkrótce dłuższy artykuł zawierający recenzje kilku piw z browaru Witnica. Tymczasem zapraszam do recenzji piwa Książęce Ciemne łagodne.
Browar
Książęce jest nowym piwem z browarów tyskich, firmowane przez Kompanię Piwowarską.
Smak
Ostatnio miałem okazję wypić sporą ilość Guinnessa i Celtyckiego z Browaru Witnica i chciałem zobaczyć jak na ich tle wypadnie Książęce. Wiadomo, że z Guinnessem ciężko je porównywać ale porównanie z witnickim piwem powinno być jak najbardziej na miejscu. Niestety w porównaniu z Celtyckim piwo wygląda słabo. Piwo kierowane jest prawdopodobnie do kobiet, ponieważ w smaku przypomina Karmi /nie jestem do końca pewny tego twierdzenia, ponieważ nigdy nie zdecydowałem się na wypicie całego/. Piwo jest słodkie i delikatne, piana jest dość obfita ale szybko opada. W smaku wyczuwamy delikatny posmak kawy i karmelu. Ogólnie nie jest ono tragiczne, ale też nie ma ono argumentów by skusić mnie bym sięgnął po nie drugi raz. Jednak na spróbowanie zdecydowanie polecam.
Opakowanie
Piwo zapakowane jest w bardzo ładną, zwrotną butelkę. Etykieta jak i sam kształt butelki świadczy o tym, że jest ono przeznaczone do bardziej wymagającego klienta. Wrażenie to potęguje zawarcie na etykiecie takich informacji jak optymalna temperatura podania czy potrawy do jakich pasuje piwo.
Cena i info o sprzedaży
Cena: 3,4 zł
Zawartość alkoholu: 4,1%
Ekstrakt: 11,9%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Sklep monopolowy Świebodzice
Ocena ogólna: 3/5
Dzisiaj w lokalnym sklepie ekspedientka, z okazji Euro, zachwalała mi ukraińskie piwo Zhigulevskoye. Euro 2012 mam w głębokim poważaniu więc piwo wziąłem, bo, wbrew temu co zapewniała ekspedientka, jest Rosyjskie a nie ukraińskie:)
Browar
Produkcję piwa Zhigulevskoye rozpoczęto w 1881 roku w rosyjskiej Samarze pod nazwą Viennese Beer. W 1934 roku sowieci przechrzcili je w Zhigulevskoye. W czasach sowieckich było to praktycznie jedyne piwo, które można było znaleźć w całym kraju. W czasach świetności produkowało je ponad 700 browarów w całym kraju. W 1938 roku unormowano recepturę i każda z butelek musiała zawierać nie mniej niż 2,8% alkoholu. Dziś Zhigulevskoye produkowane jest przez Petersburski koncern Baltika.
Smak
Zhigulevskoye zaskoczyło mnie bardzo nietypowym smakiem i aromatem. Po pierwszym łyku miałem wrażenie, że piję piwo smakowe (miodowe?). Później jest bardziej piwnie, ale dalej czuć charakterystyczną słodycz. Trudno ocenić mi to piwo bo nigdy wcześniej nie piłem nic podobnego.
Opakowanie
Piwo Zhigulevskoye rozlewane jest w klasyczne, brązowe butelki z nietypową, żółtą etykietą. Kapsel piwa nie jest dedykowany. Warto zauważyć, że to tylko wersja na eksport, o czym świadczą napisy w języku niemieckim i sama pojemność- 0.5l. W Rosji piwo to rozlewane jest jedynie w plastikowe butelki 1.5 i 2.5 litrowe oraz w 30 litrowe kegi.
Cena i info o sprzedaży
Cena: 4 zł
Zawartość alkoholu: 4,0%
Ekstrakt: ?%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Sklep monopolowy Świebodzice
Ocena ogólna: 3/5
Sesja trwa, piwo się pije, ale żadne na tyle ciekawe żeby je tu opisać. Wczoraj jednak dorwałem w swoim osiedlowym sklepie ukraińskie piwo, sprowadzone specjalnie z okazji Euro 2012, Pszeniczne Etalon.
Browar
Browar w Radomyszlu jest własnością koncernu Ridna Marka, który oprócz piw produkuje m.in. soki owocowe. Poza Weissbier Etalon browar produkuje takie piwa jak Radomyshl i Radomyshl Brewery Beer w wersjach Golden Lager, Classic Pilsen i Old Brown.
Smak
Nigdy nie byłem wielkim fanem piw pszenicznych. Nie owijając w bawełnę, po prostu ich nie lubiłem. Jednak pijąc Pszeniczne Etalon zmieniłem zdanie. Piwo to jest bardzo przyjemne, delikatny smak oraz lekki zapach uzupełniony odpowiednią, długo utrzymującą się pianą, stanowi idealną mieszankę na gorące, letnie dni.
Opakowanie
Piwo jest lane w butelki z ładną, trochę kojarzącą się z piwami niemieckimi etykietę. Piwo wyróżnia się cyrlicą, którą jest napisane większość tekstów. Warto jednak zauważyć, że na etykietach pojawiają się także napisy w obcym języku co dobitnie świadczy o tym, że jest ono adresowane również za granicę.
Cena i info o sprzedaży
Cena: poniżej 4 zł
Zawartość alkoholu: 5,o%
Ekstrakt: 12%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Sklep monopolowy Świebodzice
Ocena ogólna: 4,5/5

W oczekiwaniu na wenę i czas by rozszyfrować swoje notatki z rosyjskich wojaży mam dla Was recenzję kolejnego piwa- tym razem pitego z okazji dnia Piwowara /25 maja to także data urodzenia Kamila Stocha, Rokera Pereiro, Ilony Ostrowskiej czy Majki Jeżowskiej, a jednocześnie data śmierci między innymi Edwarda Żentary czy Roberta Capy/.
Browar
Piwo Zubr Classic produkowane jest w browarze Pivovar Zubr AS. W latach 1995 – 2005 ZUBR uzyskał łącznie 19 nagród w prestiżowych konkursach piwnych, takich jak np. Złoty Puchar Pivex, Czeskie Piwo, Szwedzki Festiwal Piwa i Whisky i Europejska Gwiazda Piwna. Poza Zubrem Classic browar produkuje także wersje Gold, Premium, Free i Classic ciemne.
Smak
Piwo ma typowo czeski smak. Piana jest obfita, drobnoziarnista, długo się utrzymuje. Zubr Classic jest bardzo przyjemnie nasycony i do końca czujemy na języku przyjemne bąbelki. Piwo jest bardzo dobre na panujące upały ale niczym szczególnym nie zaskakuje. Do tego cena w Polsce nie należy do najniższych.
Opakowanie
Opakowanie jest dość nietypowe /moje różni się od tego na zdjęciu złotym sreberkiem/, ale mi się nie podoba. Zubr rozlewany jest w klasyczną butelkę /i tu znów różnica z tym ze zdjęcia/, w której w Polsce znaleźć można na przykład Piasta czy Kasztelana. Ogólnie opakowanie to najsłabszy element Zubra.
Cena i info o sprzedaży
Cena: 4,49 zł
Zawartość alkoholu: 4,1%
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Tesco Wałbrzych
Ocena ogólna: 3/5
Po małej przerwie mam dla Was opis kolejnego piwa- tym razem jest to Fortuna Czarne. Piwo nabyłem w znacznej promocji ponieważ nie jest zbyt popularne w mojej dzielnicy i słabo schodzi.
Browar
Browar Parowy Fortuna w Miłosławiu powstał w 1889 roku z inicjatywy lokalnego przedsiębiorcy Władysława Rabskiego. Od tego czasu działa on nieprzerwanie /nie licząc remontów/ i dziś produkuje trzy smaki piwa Fortuna, piwo Mirosław w trzech wersjach: Pszeniczne, Pilzner i Koźlak, a także cztery wersje Piwa Smok: Czerwony Smok, Srebrny Smok, Złoty Smok i Czarny Smok. W 2006 roku piwo Fortuna Czarne zostało wpisane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na polską Listę Produktów Tradycyjnych.
Smak
Bardzo trudno jest mi oceniać to piwo. W smaku i zapachu kojarzy mi się z tanim winem połączonym z colą, oba z popularnej sieci dla ubogich. Fortuna Czarne ma ładny, ciemny kolor i dość obfitą, karmelową pianę, która niestety szybko opada i nie zostaje po niej ślad. Jak zapewnia producent w skład receptury wchodzi słód karmelowy, palony w browarze Miłosław oraz wyciąg z orzeszków drzewa kola. Mi zwyczajnie to piwo nie smakuje i do niego nie wrócę, ale trzeba przyznać, że jest ono wyjątkowe. Nigdy jeszcze nie piłem piwa o podobnym smaku, dlatego polecam je osobom znudzonym, które szukają trunku nietypowego.
Opakowanie
Klasyczna butelka obklejona jest ładną etykietą, która różni się jedynie delikatnymi szczegółami od wersji miodowej czy wiśniowej. Na minus z pewnością trzeba zaliczyć to, że browar, wraz z wprowadzeniem nowego designu opakowań, zrezygnował z podawania wielu ważnych informacji, takich jak na przykład zawartość ekstraktu czy fakt, że jest dosładzane.
Cena i info o sprzedaży
Cena: 1,99 zł /promocja/
Zawartość alkoholu: 5,8%
Ekstrakt: 12,2°
Pojemność: 0,5 litra
Punkt sprzedaży: Graf Alkohole, ul. Gajowa Wrocław
Ocena ogólna: 1,5/5